piątek, 19 lipca 2019

Zoo we Wrocławiu. 2005 r. 2011 r.


     W upalny, czerwcowy weekend pojechaliśmy do WROCŁAWskiego zoo

Byliśmy tam 6 lat temu. Od tego czasu sporo się zmieniło i to zdecydowanie na lepsze. Bilety sporo kosztowały, ale widać na co wydawane są te pieniądze, więc warto w ten sposób dofinansować zoo. Nowe klatki, nowe, większe wybiegi, kilka nowości. Niedźwiedzie mają super wybieg. Duży teren pełen drzew, z wodospadem i miejscem gdzie misie mogą się potaplać w wodzie. W 2005 r. były tu wilki.
Poprzednio nie było motylarni, pawilonu "Madagaskar", gdzie można podziwiać zwierzęta i roślinność z czerwonej wyspy.
Wrażenie robi oszklony basen kotików. Można je oglądać z góry, ale i z boku, jak pływają.
Podobał mi się pomysł z samochodem wbitym w ogrodzenie lwów. Można wejść do land rovera i poczuć się jak na safari, oko w oko z Hektorem i jego towarzyszkami.
Samochód ten stanął akurat kilka dni temu (1.6.2011 r.). Miła niespodzianka, bo nie wiedzieliśmy, że tam jest. Na jego dach czasem wskakują lwy. 
Coraz więcej zwierząt jest w zasięgu rąk albo nad głowami zwiedzających. W jednym z pawilonów są tabliczki informujące by patrzeć do góry. Patrzymy, a tu maleńka małpka siedzi na gałęzi, kawałek dalej byczy się leniwiec. Nietoperze przelatują nad głowami.
Lemury wari rude można podziwiać w pawilonie, ale także na dworze. Mają przejście z oszklonej klatki na dwór. Na zewnątrz spacerują po linach, skaczą, gonią się, brykają na pobliskim drzewie.
Dla wielu odwiedzających atrakcją jest dzieciniec, gdzie można dotykać, głaskać i karmić różne zwierzęta. Miejskie dzieci rzadko mają okazje zobaczyć kozę, świnię, czy owce i to z młodymi.
W automatach można kupić granulat dla zwierzaków. W ten sposób można karmić m.in. pawiany.
     Jeśli chodzi o mnogość różnych gatunków zwierząt to wrocławskie zoo naprawdę ma się czym pochwalić. Daje ono schronienie 4500 zwierzętom reprezentujących ponad 800 gatunków, w tym zagrożonym wyginięciem, a nawet nie występującym już w naturalnym środowisku.
Wrocławskie ZOO to największy tego typu obiekt w Polsce 33 ha powierzchni. 
Jest to świetne miejsce na rodzinne wypady, czy randki, ale też i spacery, kontakt z naturą.  Nie brakuje zwykłych ławek (są co kawałek), miejsc, gdzie można posiedzieć, coś zjeść, wypić, placów zabaw, toalet (darmowych), sklepików z pamiątkami.
Podczas długiego spaceru mamy okazję oglądać różnorodne gatunki ssaków, ryb, gadów i płazów oraz owadów. Są zwierzęta bardziej i mniej znane: węże, jaszczurki, krokodyle, żyrafy, słonie, zebry, niedźwiedzie, lwy, tygrysy, wilki, krokodyle, rysie, hipopotamy, lamy, osiołki, żółwie, ale także np. aguti złociste, płaszczki, patyczaki.
Oprócz fauny jest też flora.     
     Przy kasach można wziąć ulotkę z godzinami karmienia, przez opiekunów, różnych zwierząt (niedźwiedzi, mrówników, żyraf, pelikanów, słoni, ptaków, hipopotamów, lemurów, piranii, płaszczek, kotików, żółwi). Te informacje są również w internecie, na stronie zoo. 
     Warto wydrukować sobie w domu ze strony zoo (Link)  mapkę z przykładową trasą zwiedzania albo kupić na miejscu. Bardzo się przydaje, bo to ogromny teren!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz