niedziela, 21 lipca 2019

Opolszczyzna i okolice. 2013 r.

2013 r. 

      Śląsk Opolski, Opolskie, Opolszczyzna. Te nazwy są stosowane zamiennie. To region Polski bardzo atrakcyjny dla turysty. Z racji uwarunkowań historycznych przeplatały się tutaj kultury polskie, niemieckie i czeskie. Ślady tego widać w architekturze, rzemiośle, folklorze. Nazwy miejscowości, na tablicach, przy wjeździe do wsi, często są po polsku i po niemiecku.
Skarby kultury występują tutaj w ścisłym związku ze światem przyrody - w sąsiedztwie pałaców są arboreta, parki, zwierzyńce, stadniny koni. Kościołom i kapliczkom towarzyszy mnóstwo roślin.
Dużo tu miejsc godnych odwiedzenia i polecenia. Wymienię i opiszę kilka z nich.

     Na Śląsk Opolski przyjechaliśmy przez ZĄBKOWICE ŚLĄSKIE (Dolny Śląsk). Tu warto zobaczyć:
* ratusz wyglądający bardziej jak kościół
* krzywą wieżę. Można na nią wejść. 
W izbie pamiątek regionalnych (na ulicy Krzywej 1) mieści się laboratorium Frankensteina. Są tu różne przedmioty związane z tym naukowcem. Uwaga na głowy - strop nisko.
W tym samym budynku zgromadzono sporo lokalnych pamiątek regionalnych. Ciekawym pomysłem było stworzenie sali jakby z procesu grabarzy, którzy w 1606 roku sporządzali śmiercionośny proszek. Smarowali nim kołatki, klamki, posypywali podłogi. W ten sposób uśmiercili wielu mieszkańców, a potem ich okradali. Robili też jeszcze coś gorszego, ale nie zdradzę co.

"Ząbkowice Śląskie, miasto położone na Dolnym Śląsku, od momentu założenia w II połowie XIII w. aż do 1945 r. nosiły nazwę Frankenstein. Nazwę tę „przywieźli” prawdopodobnie ze sobą pierwsi osadnicy - założyciele miasta, pochodzący z Frankonii - z krainy historycznej Niemiec nad środkowym Renem.
Słowo Frankenstein kojarzone jest obecnie z potworem Frankenstein'em z powieści Marii Shelley oraz z filmami grozy, które powstały na podstawie tej powieści. Rodzi się więc pytanie - czy istnieje jakiś związek pomiędzy nazwą miasta Frankenstein, a potworem Frankenstein'em?"


W ZĄBKOWICACH ŚLĄSKICHruiny zamku. Nie można wchodzić, bo obiekt grozi zawaleniem. Poza tym trwają tam prace budowlane.

     Niedaleko Ząbkowic Śląskich jest pałac w KAMIEŃCU ZĄBKOWICKIM, który można zwiedzać

     Z ZĄBKOWIC ŚLĄSKICH pojechaliśmy do miejscowości HENRYKÓW, do opactwa Cystersów. Klasztor jest też nazywany klasztorem księgi henrykowskiej, bo można ją tu zobaczyć. To księga,  w której jest zapisane pierwsze zdanie po polsku. 
Jest tu co zwiedzać. Oprowadzają sami mnisi.
     W planach mieliśmy centralne muzeum jeńców wojennych w ŁAMBINOWICACH
ale robiło się późno, nogi zaczynały boleć, a my musieliśmy dojechać do naszej bazy wypadowej w
PRZYSIECZY. Mimo to pojechaliśmy jeszcze zobaczyć zamek w MOSZNEJ. Piszę zamek chociaż to pałac, tak mówiła przewodniczka. Jest też stadnina koni, park, zwierzyniec (strusie, alpaki, oswojone i przyjaźnie nastawione ostronosy, kangur). Marzyłam by zobaczyć to miejsce. Marzenia się spełniają :-)

     Noclegi mieliśmy zarezerwowane w PRZYSIECZY. Miejscowość ta sąsiaduje z PRÓSZKOWEM, gdzie znajduje się arboretum, zamek, w którym mieści się dom pomocy społecznej.

      Następnego dnia pojechaliśmy do OPOLA. Tu spacer po rynku i aleja gwiazd polskiej piosenki,
pobliski kościół trójcy świętej, gdzie są płyty nagrobne piastowskich władców.
Amfiteatr teoretycznie był zamknięty, ale mogłam zrobić kilka zdjęć wnętrza. Poprosiłam i uzyskałam zgodę.
Wieża Piastowska akurat w remoncie i nie można było na nią wejść.
Opolska Wenecja ciut przereklamowana.
Polecam muzeum ziemi opolskiej. To skansen.

     Z Opola pojechaliśmy do KRASIEJOWA. Tam furorę robi Jura Park. To ogromny park rozrywki z atrakcjami dla każdego, bez względu na wiek.
Dinozaury, plaża, plac zabaw, wesołe miasteczko, pawilon paleontologiczny, oceanarium z prehistorycznymi zwierzętami, kino 5D, tunel czasu ukazujący dzieje naszej planety. Rekin w oceanarium jest rewelacyjny. Ruchoma podłoga, cieknąca woda, odgłosy potęgują napięcie. Dzieci zazwyczaj boją się, płaczą, uciekają, chowają się, tak realistycznie to zrobiono. Mało kto wie, że w oceanarium można odbyć podróż w batyskafie i przeżyć atak morskich stworzeń. Przy wejściu do niego siedzi pani, ale sama z siebie nie zaprasza do środka.

     Kolejnego dnia zatrzymaliśmy się w MAŁUJOWICACH. Znajduje się tutaj kościół, którego ściany pokryto malowidłami. Polichromia to taka biblia namalowana z myślą o niepiśmiennych chłopach.
Nie łatwo było tutaj trafić, ale warto było szukać.
Link

     Stamtąd pojechaliśmy, do leżącego w połowie drogi miedzy Wrocławiem, a Opolem BRZEGU.
Ratusz, zamek, w którym jest muzeum Piastów Śląskich.
Link 
W muzeum zgromadzono mnóstwo eksponatów (dokumenty, pieniądze, broń, stroje, nagrobki, itp.). Ze 20 sal do obejścia.

     Opolszczyzna ma jeszcze do zaoferowania:   
* opolskie zoo,
* drewniany gród rycerski
*  muzeum regionalne w GŁOGÓWKU
* muzeum w  NYSIE
* muzeum wnętrz dworskich w OŻAROWIE
* Góra św. Anny - zespół klasztorny Franciszkanów
To wzniesienie i nazwa miejscowości. Znajduje się w województwie opolskim, w powiecie strzeleckim, w gminie Leśnica na Górnym Śląsku.
Link
* pałac w ŻYROWEJ
* zamek w ROGOWIE,
Link
* pałac w KAMIENIU ŚLĄSKIM.
Link


Przez teren Opolszczyzny przebiega szlak drewnianego budownictwa sakralnego. Trasa ta ciągnie się poprzez: CZARNOWĄSY, DOBRZEŃ WIELKI, KOLANOWICE, LASKOWICE, BIERDZANY, LASOWICE WIELKIE, LASOWICE MAŁE, CHOCIANOWICE, STARE OLESNO, WĘDRYNIĘ. Na większą uwagę zasługują przede wszystkim: STARE, BAKÓW, CZARNOWĄSY, DOBRZEŃ WIELKI.

Można też pojechać stąd na pobliski Śląsk, np. do CHORZOWA, gdzie na terenie wojewódzkiego parku kultury i wypoczynku znajduje się: rosarium, planetarium, zoo, wesołe miasteczko, kolejka wąskotorowa, skansen. Albo do TARNOWSKICH GÓR do  kopalni srebra, muzeum, skansenu maszyn parowych, sztolni czarnego pstrąga.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz