Opactwo cystersów
w LUBIĄŻU. To cały dawny zespół klasztorny, w którego skład wchodzą:
bazylika wniebowzięcia NMP z lat 1307-40, klasztor, pałac opatów, pomocniczy
kościół św. Jakuba, dawne zabudowania gospodarcze (browar, piekarnia, wozownia,
dom rzemieślników, szpital, kancelaria, spichlerz i stodoła, gdzie teraz
urządzono Karczmę Cysterską).
To jeden z największych zabytków tej klasy w Europie, jest drugim co do wielkości obiektem sakralnym na świecie (pierwszym jest kompleks pałacowo-klasztorny Eskurial w Hiszpanii), a jednocześnie jest największym opactwem cysterskim na świecie.
Kompleks ma powierzchnię dwa i pół razy większą od zamku na
Wawelu i posiada ponad 600 okien.
Opactwo to nazywane jest arcydziełem śląskiego baroku.
Zapaleńcy z
Wrocławia utworzyli fundację "Lubiąż", która przejęła opactwo od
lokalnych władz i remontuje go dzięki funduszom pozyskiwanym m.in. od
sponsorów. Staraniem fundacji wzmocniono konstrukcję budynku, naprawiono dachy,
wstawiono okna, uporządkowano otoczenie i wyremontowano kilka sal. Większa
część obiektu wciąż jednak nie jest udostępniana zwiedzającym. Udostępniona
jest tylko niewielka, odrestaurowana część kompleksu. Można zwiedzać
imponującą, dwupoziomową salę książęcą o
powierzchni ponad 400 m² i wysokości 13,4 m. Ukończono również renowację i udostępniono
zwiedzającym jadalnię opata oraz refektarz letni. Zwiedzać można także były
kościół Najświętszej Marii Panny. W krypcie pod gotycką bazyliką znajdują się
nagrobki Piastów Śląskich (m.in. Bolesława Wysokiego) oraz mumie opatów
cysterskich i zakonników.
W chwili obecnej trwają prace konserwatorskie nad ostatnią
wielką salą reprezentacyjną pałacu – biblioteką opata.
W całości obiekt można zwiedzać tylko kilka razy w roku: w
drugi weekend maja każdego roku w trakcie Nocy Muzeów, latem, podczas pikniku
cysterskiego w ostatni weekend sierpnia (festyny, pokazy walk rycerskich,
wielkie grillowanie), w drugi weekend maja kiedy odbywają się imprezy
"Korso Pałacowe". Wtedy można zwiedzać zamknięte na co dzień sale,
podziemia klasztorne, strychy oraz inne obiekty znajdujące się w renowacji.
W maju 1997 r. dawny klasztor w LUBIĄŻU
odwiedził nieżyjący już Michael Jackson. Złożył on krótką wizytę w opactwie.
Podobno przymierzał się do zakupu budynków klasztornych. Dobrze, że ich nie
kupił, bo pewnie przebudowałby je na swoją europejską rezydencję lub co gorsza
przekształcił w park rozrywki.
Światło wpadające
przez wielkie okna podkreśla urodę błyszczących marmurowych posadzek.
Jeszcze nigdzie wcześniej nie widziałam czegoś takiego.
Na suficie było coś rzadko spotykanego. Pół postaci, od pasa
w górę, była namalowana, a reszta wykuta w kamieniu. Bardzo ciekawie i fajnie
to wyglądało.
Rzadkością jest
też zakaz fotografowania i filmowania. Sporo miejsc odwiedziłam, zwiedziłam i
wszędzie można było robić zdjęcia. Czasem nie wolno używać flesza, a czasem
dodatkowo się płaci za możliwość pstrykania fotek, lecz nigdzie wcześniej tego
nie zabraniano.
Ale zdarzają się wyjątki. Przykładem jest teledysk do
piosenki "małe rzeczy"
nakręcony w sali książęcej przez Sylwię Grzeszczak.
Ja również (dzięki urokowi i sprytowi) uzyskałam zgodę i porobiłam trochę zdjęć. Dziękuję miłemu panu, który rozumie co to znaczy mieć pasję. On miał swoją, a ja mam swoją. Moją jest fotografowanie, no i zwiedzanie, poznawanie nowych miejsc.
Na trasie
zwróciłam uwagę na 2 ciekawe i bardzo ładne kościoły. Jeden w STARYM WOŁOWIE, a drugi w PISKORZYNIE (zamiast tradycyjnej, typowej dla
kościołów wieży baszta jakby zamkowa).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz